Nareszcie są…

W ostatnim czasie sporo testowałam rozmaitych fluidów i przyznam szczerze, że bardzo stęskniłam się za ukochanym Revlonem Colorstay. Zdarzało mi się na niego od czasu do czasu narzekać, ale po tej chwilowej „separacji” z wielką przyjemnością sięgnę po niego z powrotem. Lubię jego mocne krycie i gęstą konsystencję. Przy dodatkowym zastosowaniu pudru matującego w kamieniu przez cały dzień moja buzia pozostaje matowa. Czekałam na niego kilka dni bacznie wypatrując kuriera 🙂 Zamówiłam dwa ulubione odcienie : 180 i 220. Uwielbiam ten podkład. A może to siła przyzwyczajenia? 😉

IMG_3009

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s