Bezbarwna, czy w kolorze, ale musi być! – czyli moje makijażowe uzależnienie

Jeśli chodzi o garderobę każda z nas ma swoich „ulubieńców”. Może to być kurtka skórzana, dzinsy rurki, lub w wysokie szpilki. Czy nie jest tak również z makijażem? Myślę, że podobnie do mnie macie taki kosmetyk, który w pierwszej kolejności zabrałybyście na bezludną wyspę. Dla mnie takim właśnie produktem jest pomadka do ust. Zdarza mi się, w ostatnim czasie nawet dość często wybrać się do pracy bez fluidu, czy nawet pomalowanych rzęs. Nigdy jednak nie zapominam o pomadce. Nawet na plaży z niej nie rezygnuję. Ciekawe, czy jest Was więcej – zbzikowanych na punkcie pomadki? 😀

image(2)

W poprzednim katalogu marki Avon było mnóstwo fajnych promocji. Między innymi na pomadki. Postanowiłam zamówić kilka w różnych kolorach. Jeszcze nie wiem w jakim odcieniu będzie mi najlepiej, ale chętnie poeksperymentuje. Nie bójmy się próbować nowych odcieni, zwłaszcza że w każdej odsłonie wyglądamy inaczej. I chyba właśnie o to chodzi prawda?

image(7)-kopia

image(1)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s