Konturówka – efekt matowej pomadki

Myślę, że znacie już moje techniki makijażu dość dobrze. Wiecie również co jest moim absolutnym „must have” jeśli chodzi o make up ust. Mowa oczywiście o konturówce. Stosuję ją przede wszystkim celem zarysowania konturu ust, czasem ich powiększenia, ale przede wszystkim jako utrwalacz pomadki. Dzisiaj jednak konturówka stanowi mój kompletny makijaż ust. Podobnie jak pomadki konturówki występują w przeróżnych odcieniach i stosując je na całą powierzchnię ust możemy uzyskać efekt makijażu z użyciem matowej pomadki.

WP_20150913_081

Produkt, który widnieje na moich ustach to Miss Sporty 007, o której wspominałam Wam wielokrotnie. Stosuję ją w każdym moim makijażu, w którym decyduję się na usta w kolorze nude. Jestem bardzo ciekawa, czy skusiłyście się już na nią i czy jesteście zadowolone z posiadania tak jak ja. Dla tych które się wahają podpowiem, że konturówka jest dostępna zawsze w Rossmanie i kosztuje ok.10 zł. Przy okazji uzupełniania kończących się kosmetyków w drogerii jest ona zawsze na mojej liście. Ostatnio złapałam się na tym, że mam po jednej w każdej swojej torebce 🙂

Choć tematem są dzisiaj usta napiszę parę słów o makijażu oczu i pozostałej reszty twarzy 😀 W związku z rewolucją w moim życiu związaną z przeprowadzą do innego miasta pracowite mam także niedziele dlatego makijaż wykonałam sobie dzisiaj w 15 minut. Jak wiele z Was pewnie wie najwięcej czasu zajmuje makijaż oczu, dlatego ja dzisiaj wybrałam mocniejsze usta. To zawsze droga „na skróty” 😉 Konturówka ma odcień bardzo ciemnego beżu, a nawet jasnego brązu więc oczko pomalowałam bardzo delikatnie stosując cień w kawowym kolorze. Kreskę wykonałam czarnym cieniem jedynie w kąciku zewnętrznym oka, aby je trochę optycznie poszerzyć.

tło

Dość istotnym akcentem dzisiejszego makijażu jest mocno wykonturowany nos. Wiecie, że nie potrafię się obejść bez tego triku. Efekt pomógł mi uzyskać bronzer z Diora (jestem zaskoczona, że dopiero teraz zaczyna mi się kończyć pamiętacie, że kupiłam go w styczniu) oraz kuleczki rozświetlające Wibo (pisałam o nich w jednym z ostatnich postów).

WP_20150913_089

WP_20150827_025

WP_20150913_093

Dzisiejsze zdjęcia wykonałam dla Was już w przyszłym mieszkanku pomiędzy porządkami, ponieważ musiałam sprawdzić jak mój aparat będzie współgrał z tamtejszym oświetleniem 🙂 Wykonałam kilka zdjęć w różnych miejscach i tak powstał dzisiejszy post. Jestem zachwycona, ponieważ nie musiałam nawet korzystać z flesza, a to chyba jeszcze jak dotąd mi się nie zdarzyło 🙂

WP_20150913_061

Na koniec trochę prywaty z mojej strony. Może nie powinnam, ale jest to temat bezpośrednio związany z urodą (i nie tylko). Na samym początku, tuż po założeniu bloga przyznałam się Wam do korzystania z zabiegów z zakresu medycyny estetyczniej. Moje bliskie osoby wiedzą, że byłam bardzo zadowolona z tej decyzji. Otóż wiele się zmieniło w tej kwestii. Przez ostatnich parę miesięcy spotkało mnie tyle niesamowitych wydarzeń w życiu osobistym, dzięki którym nabrałam jeszcze większej pewności siebie. Zaczęłam czuć się jeszcze lepiej w swojej skórze. Być może dlatego spojrzałam na tego typu zabiegi inaczej i gabinetowi medycyny estetycznej powiedziałam stanowcze nie. Jestem przepełniona pozytywną energią jeszcze bardziej niż dotychczas i przekonana o słuszności tej decyzji 😉

Zamieszczam pod spodem zdjęcie z czasów, kiedy byłam zupełnie naturalna i muszę przyznać, że spoglądam na nie z ogromną przyjemnością, żeby nie powiedzieć z sentymentem 🙂

2013-10-13 12.28.47

3 uwagi do wpisu “Konturówka – efekt matowej pomadki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s