Mocne oko, usta nude, rozświetlone policzki, czyli mój sobotni makijaż

Witajcie!

Pomimo, iż trzeba było dzisiaj wstać do pracy jestem przepełniona pozytywną energią. Wszystko za sprawą przepięknej pogody, która nam towarzyszyła przez całe Święta. Jak zapewne wszyscy jestem spragniona słonecznych promieni i z niecierpliwością wyczekuję typowo wiosennej pogody, a takowa sprzyjała nam na weekend. Cały drugi dzień Świąt spędziłam na dworze, dzięki czemu mogłam się fantastycznie zrelaksować 🙂

WP_20160327_002

WP_20160328_003.jpg

Dzisiejszy makijaż nie będzie jednak moim makijażem Świątecznym, ponieważ nie bardzo miałam kiedy coś dla was przygotować. Makijaż, o którym dzisiaj chcę Wam poopowiadać został zrobiony w sobotę. Dzisiaj otrzymam szare szkła kontaktowe, więc prezentowany make up jest można powiedzieć pożegnaniem na jakiś czas z brązowymi soczewkami i kolorami, które do nich idealnie pasują. Ponownie sięgam zatem po kolor zieleni, który nie będzie mi pasował do szarych oczu. Jest za to sporym dla mnie zaskoczeniem „in plus” i powiem szczerze nigdy nie sądziłam, że będę tak często po niego sięgać 🙂

WP_20160326_128.jpg

Jak wiecie lubię dolną powiekę pozostawiać w innym kolorze niż górną. Tak też było w tym przypadku, ponieważ na dole znajduje się brąz. Podkreśliłam nim również załamanie górnej powieki. Na górnej ruchomej powiece znajduje się ciemna zieleń matowa, która pochodzi z mojej palety Sephora. Zdjęcia wykonywałam Wam różnym świetle.

WP_20160326_014.jpg

WP_20160326_101.jpg

Do konturowania twarzy wykorzystałam podkład Kobo i korektor Wibo, który dobrze już znacie z moich postów. Wszystko połączyłam ze sobą pędzlem Tommi White. Jak widzicie na ten moment gąbeczka Beauty Blender poszła w odstawkę 🙂

WP_20160328_008

WP_20160326_035.jpg

Nos wykonturowałam bronzerem Eveline 51 mat. Na jego środku natomiast znajduje się cienka linia wykonana rozświetlającymi kuleczkami Wibo. To dodatkowo spotęgowało efekt zwężenia, wyszczuplenia nosa, co bardzo mi odpowiada. Kuleczki powędrowały również na łuk kupidyna i kąciki wewnętrzne oczu. Na kości policzkowe oprócz różu postanowiłam zastosować rozświetlacz, co optycznie je powiększyło i pięknie rozświetliło twarz.

WP_20150820_085

WP_20160326_075.jpg

Zdjęcie powyżej, pierwsze moje zdjęcie tego postu oraz kolaż poniżej zostały wykonane w sztucznym świetle i z wykorzystaniem lampy błyskowej. Możecie zaobserwować jak w sztucznym świetle efekt konturowania jest zminimalizowany (w porównaniu do pozostałych zdjęć zdjęć wykonanych przy świetle dziennym). Właśnie dlatego technika konturowania oraz strobingu jest idealna do zdjęć, lub kręcenia filmów. Na co dzień w świetle dnia jednak taki make up może być zbyt mocny, za sztuczny.

page.jpg

Tyle ode mnie dla Was dzisiaj. Za tydzień spodziewajcie się powrotu do kolorystyki stworzonej dla szarych oczu 😉

Całuję!

1069855_892439680867340_1487688889862381721_n.jpg

4 uwagi do wpisu “Mocne oko, usta nude, rozświetlone policzki, czyli mój sobotni makijaż

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s