Puder transparentny Kryolan TL1-recenzja

Odcień

Musze przyznać, że troszkę się obawiałam decydując się na najjaśniejszy kolor. Jednak z uwagi na moje zamiłowanie do konturowania, oraz rozświetlonej strefy T decyzja padła właśnie na TL1. Dodatkowo denerwował mnie zbyt ciemny kolor posiadanego Max factor. Odcień okazał się strzałem w 10! Idealnie rozjaśnia moją twarz w strefach gdzie tego potrzebuję, jest doskonały do bakingu. Jest bardzo biały, ale to puder transparentny, więc ten kolor nie jest bardzo mocno widoczny na twarzy.

DSC08741.JPG
  Matowienie
 Wiecie, że mam tłustą cerę i spory problem z doborem produktów, które zmatowiły by moją twarz na wiele godzin. Z uwagi na wiele bardzo dobrych opinii zdecydowałam się na Kryolan. To była fantastyczna decyzja ponieważ żaden produkt, puder w kamieniu, czy puder transparentny nie matowiły mojej cery na tak wiele godzin! Pierwszy raz zastosowałam go do pracy. Chyba Wam wspominałam, że do pracy stosuję Healthy Mix Bourjois, aby moja skóra odpoczęła od Revlonu, po który sięgam w weekend. Healthy Mix nie do końca jest podkładem matującym, to podkład rozświetlający. Dodatkowo nie nałożyłam bazy matującej, a Kryolan poradził sobie ze świeceniem mojej buźki przez 5 godzin! W trio z podkładem Revlon Colorstay oraz bazą Shine Killer NYX sprawdza się po porostu fantastycznie.
SONY DSC
dsc086381.jpg
  Cena

Produkty marki Kryolan nie są tanie, jednak warto poszukać aukcji na allegro. Mnie udało się go kupić za 40 zł.

kry
  Czy kupiłabym ponownie

Z całą pewnością kupie go ponownie! Nawet za podwójną cenę. To niesamowity komfort nie musieć co godzinę sprawdzać w lusterku, czy skóra się nie błyszczy. W tej chwili wykańczam makijaż z jego użyciem i zapominam o przypudrowywaniu twarzy przez 10 godzin. Jest to mój kolejny niezbędnik i absolutny must have. Polecam go każdej kobiecie, która ma tłustą cerę. To jest produkt dla nas  😉 Bardzo istotną dla mnie zaletą tego pudru jest również to, że niweluje widoczność porów na twarzy. Cera wygląda świeżo, promiennie i zdrowo.

SONY DSC

Kochane, zepsuł mi się dzisiaj telefon, którym robię dla Was zdjęcia i jest w naprawie. W związku z tym, że obiecałam na mojej stronie na facebooku, że pojawi się dzisiaj opinia Kryoanu, nie  mogłam się nie wywiązać. Sięgnęłam więc po lustrzankę. Dopiero zapoznaje się z aparatem dlatego ilość zdjęć w dzisiejszym poście jest niewielka. Obiecuję, że przy kolejnej recenzji (będzie to pomada do brwi z Anastasii Beverly Hills) zamieszczę więcej zdjęć   😉

Całuję!

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s