Sypki cień Inglot 85-opinia

Hej!

Wspominałam Wam, że wkrótce pojawi się moja opinia oraz makijaż z wykorzystaniem pigmentów marki Inglot i oto jestem 🙂 Dzisiejszy pigment ma numer 85, a pojemność wynosi 2g. Pomimo, iż mam zielone oczy zdecydowałam się na pigment wpadający w odcień turkusu. Jako bazę użyłam cień także z Inglota o numerze 302. 

WP_20161112_058.jpg

wp_20161112_054

Ku mojemu zdziwieniu kolor cienia nie gryzie się z zieloną tęczówką, choć sądzę, że byłby idealny w przypadku brązowej 😉 Intensywność zielonego koloru możemy fantastycznie stopniować kolejnymi warstwami. Ja dzisiaj nałożyłam dwie.

DSC09852.JPG

DSC09855.JPG

Dzisiaj tematem postu jest pigment, ale będąc przy marce Inglot chciałabym podzielić się z Wami moimi odczuciami na temat matowego cienia o numerze 302. Kolor jest bardzo ciekawy, taki bordo-brąz jednak mam pewne zastrzeżenia co do tego, jak rozciera się na powiece. Pigmentacja również mogłaby być lepsza. Porównując do cieni marki Zoeva, Inglot wypada w mojej opinii znacznie słabiej.

Na dolnej powiece w zewnętrznym kąciku wykonałam cienką kreskę czarną konturówką i lekko ją przeciągnęłam pędzelkiem do brwi Hakuro H85.

SONY DSC

W makijażach z wykorzystaniem sypkich cieni, lub brokatów zawsze pojawia się obawa obsypania się go pod oczy. Są dwa sposoby, aby tego uniknąć. Pierwszy sposób to rozpoczęcie makijażu od oczu, dopiero w drugiej kolejności twarz, po uprzednim oczyszczeniu okolicy pod oczami wacikiem z płynem micelarnym. Drugi sposób polega na tym, że po wykonaniu makijażu twarzy, przed przejściem do makijażu oczu, zabezpieczamy okolicę pod oczami grubą warstwą pudru transparentnego. Po skończonej pracy nadmiar pudru wraz z obsypanymi drobinkami usuwamy pędzelkiem. Przy okazji wykonujemy baking, który nie tylko wzmocni efekt konturowania i rozświetlenia twarzy, ale także zapobiegnie jej świeceniu.

wp_20161112_034

Do makijażu ust zastosowałam konturówkę Miss Sporty 011 oraz błyszczyk matowy Golden Rose 01. W związku z częstym stosowaniem matowych produktów do ust coraz częściej sięgam po maść z witaminą A, celem ich nawilżenia. Zazwyczaj po wieczornym peelingu nakładam ją na noc, lub z samego rana.

DSC09815.JPG

Zastosowany podkład to Isarora Wake up Make up w kolorze warm beige, a korektor to ukochany Magic Concealer Heleny Rubinstein w najjaśniejszym odcieniu 01. Produkt został okrzyknięty kosmetykiem wszech czasów i w pełni się pod tym podpisuję   😉  Zdradzę Wam, że mam nadzieję, iż w kolejnym poście przetestujemy kolejny rozsławiony, lecz znacznie tańszy korektor. Oby szybciutko dotarł. Swoją drogą, czy ktoś jeszcze pamięta czasy, kiedy korektory stosowały tylko dziewczyny z cieniami pod oczami?   😀  Odkąd konturowanie twarzy opanowało świat to produkt numer jeden chyba większości z nas.

WP_20161112_022.jpg

Na koniec troszkę się Wam pożalę. Przez ostatnie dni uskarżam się na dokuczliwe bóle krzyża i bioder. Dzisiaj przeleżałam cały dzień 😦 Ciążowe dolegliwości osłodziła mi wizyta mamy i  siostry, których nie widziałam od miesięcy. Było bardzo miło i już tęsknię 🙂

14947807_1592397887452872_3126411321340196267_n

Całuję!

 

6 uwag do wpisu “Sypki cień Inglot 85-opinia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s