Rzęsy Lilly Lashes model „Miami”-prezentacja

Witajcie! 

Piszę do Was po dłuższej przerwie i powiem szczerze przygotowanie dzisiejszego postu nie przyszło mi to łatwo. Aby prezentować się dobrze na fotografiach należy dopracować każdy szczegół. Włosy wymagają pielęgnacyjnych zabiegów, twarz również. Sam makijaż i ułożenie fryzury zajmuje sporo czasu. Dotąd nie stanowiło to żadnego wyzwania, jednak na dwa tygodnie przed porodem był to dla mnie nie lada wysiłek. Mimo to cieszę się, że udało mi się coś dla Was przygotować. Kto wie, może spotkamy się dopiero po porodzie, którego już nie mogę się doczekać. Bardzo ciężko mi się poruszać, spać, leżeć, stać. W zasadzie z powodu brzuszka niewygodnie jest w każdej możliwej pozycji. 

 Pewnie wiele z Was planuje już wiosenną garderobę, dlatego postanowiłam zamieścić Wam moje zdjęcia z dzisiaj, które wykonałam sobie na pamiątkę z 9 miesiąca ciąży. Być może spodoba Wam się moja stylizacja, która będzie idealna na nadchodzącą wiosnę 🙂 

DSC00543.JPG

Bardzo lubię połączenie beżowego koloru z odcieniem dzinsu. Dziś połączyłam dzinsowy choker i dzinsowe kozaki do połowy uda z beżową koszulą oversize, którą po porodzie zapewne będę spinać w pasie paskiem.

SONY DSC

SONY DSC

Przejdźmy do tematu dzisiejszego postu, czyli prezentacji kolejnego modelu rzęs Lilly Lashes. Na zdjęciach widzicie spektakularny model „Miami”. Moja ukochana marka rzęs po raz kolejny mnie nie zawiodła. Rzęsy są prześliczne!

page

SONY DSC

SONY DSC

Efekt jest zbliżony do modelu „Hollywood”, jednak mam wrażenie, że „Miami” są bardziej „niesforne”. Końcówki są cudownie po rozdwajane, przez co efekt jest mniej, „plastikowy” a bardziej naturalny.

SONY DSC

DSC00536.JPG

Wiem, że ciężko mówić o naturalnym efekcie przy rzęsach przypominających firany, ale uwierzcie mi, że są rzęsy skromniejsze jeśli chodzi o długość i gęstość, a świecą się plastikiem jak u lalki. Nienawidzę wprost takiego efektu. Lilly lashes nie mają sobie równych! Z pewnością będę zamawiać kolejne modele. Co prawda nie często, ponieważ jeden model przy odpowiedniej dbałości wystarcza co najmniej na pół roku – ogromny plus.

DSC00530.JPG

DSC00540.JPG

Z uwagi na ogólne zmęczenie malujące się na mojej twarzy ciężko dziś było o dobre ujęcia. Mam jednak nadzieję, że udało mi się przedstawić Wam odpowiednio ten model i za sprawą zdjęć będziecie miały możliwość doskonale dostrzec jak się prezentują. Obiecuję, że jeśli tylko trafi mi się troszkę łagodniejszy pod względem dolegliwości dzień zamieszczę dla Was ciekawą propozycję makijażu. Chodzi mi po głowie coś, czego jeszcze nie było i liczę, że jeszcze zanim pojawi się moje maleństwo zamieszczę post 🙂 

SONY DSC

Całuję!!!

8 uwag do wpisu “Rzęsy Lilly Lashes model „Miami”-prezentacja

  1. Przepięknie wyglądasz w ostatnim miesiącu ciąży!
    Jeszcze chwilkę i zapomnisz o wszystkich dolegliwościach 🙂 Można wiedzieć na kiedy masz ustalony termin porodu?
    Rzęsy obłędne, ogólnie makijaż wygląda delikatnie pomimo wyraźnej kreski.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Przede wszystkim Natalko to cudownie wyglądasz (wbrew temu co mówisz), jednak wiem, że dolegliwości dają Ci się we znaki. Za dwa tygodnie jednak, zapomnisz z pewnością o każdym dyskomforcie a przyjdzie to z momentem kiedy zobaczysz swoje Maleństwo. Trzymam zatem kciuki, aby wszystko poszło zgodnie z Twoim zamierzeniem, dużo zdrówka dla całej Waszej trójki. I tym bardziej jako stała czytelniczka doceniam Twoj wysiłek dotyczący bloga.
    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s